Gdy ilość nie idzie w parze z jakością i gdy najprostsze rzeczy okazują się najtrudniejsze…

 

Mamy listopad i więcej czasu na przemyślenia, ta cecha dotyczy także kolekcjonerów. Dlatego też publikuję tekst p. Jacka Kościńskiego, w którym zajął stanowisko wobec błędów merytorycznych popełnionych w katalogu „Wojsko Polskie. Ordery i odznaczenia. Odznaki pamiątkowe – oznaki rozpoznawcze.” Warszawa 2017.

Zapraszam, wspólnie z p. Jackiem do lektury, mamy nadzieję, że pasjonującej…

—————————————————————————————————————————————–

„Komentarze zostały pogrupowane wg. schematu zastosowanego przez autorów przy przedstawianiu każdej z odznak, w skład którego wchodzą:

– nazwa aktualnie istniejącej jednostki, pododdziału lub instytucji – miejscowość w której jednostka, pododdział lub instytucje stacjonuje – numer i datę decyzji MON zatwierdzającej odznakę – zdjęcie awersu odznaki – opis odznaki – kształt, części, detale, symbole, kolory – wymiary odznaki – wykonawcę odznaki

Pragnę również bardzo wyraźnie podkreślić, że do krytycznej analizy przeprowadzonej na kilkunastu wybranych przykładach nie została wykorzystana jakakolwiek „wiedza tajemna” niedostępna ogółowi zainteresowanych tematem współczesnych wojskowych odznak pamiątkowych.

Wszystkie powyżej wymienione części składowe opisów są naprawdę bardzo podstawowymi parametrami i nie wymagają wieloletnich badań, poszukiwań, wertowania setek dokumentów w archiwach, czy też sięgania pamięcią do odległej przeszłości.

Każda z przedstawionych w w/w katalogu odznak pamiątkowych zawiera informację o jej producencie. Biorąc pod uwagę, że tematem opracowania są jedynie odznaki jednostek aktualnie istniejących, ustalenie właściwego producenta nie powinno przysporzyć większych kłopotów. Ale niestety tak nie jest, czego dowodzą wybrane poniżej przykłady.

1. na stronie 70 zaprezentowano odznakę 16 Żuławskiego Batalionu Remontowego z Elbląga. W jej opisie wskazano jako producenta Piotra Olka z Warszawy. Nie jest to informacja zgodna ze stanem faktycznym. Odznaki pamiątkowe tej jednostki były produkowane przez: Piotra Olka z Warszawy, firmę „ToK” Tomasza Kowalewskiego z Warszawy oraz firmę „Celstan” Stanisława Śliwy z Kosakowa k. Gdyni. Pokazana na zdjęciu odznaka pochodzi z firmy Stanisława Śliwy. Dla porównania: po lewej zdjęcie z odznaką P. Olka, po prawej z odznaką St. Śliwy.

 

2. na stronie 85 zaprezentowano odznakę 13 Wojskowego Oddziału Gospodarczego z Grudziądza. W jej opisie wskazano jako producenta Zygmunta Olszewskiego z Warszawy. Nie jest to informacja zgodna ze stanem faktycznym. Jedynym jak do tej pory producentem odznak pamiątkowych 13 WOG z Grudziądza jest firma ArtMedal z Częstochowy. Ani śp. Zygmunt Olszewski, ani firma Gravart Agnieszki Orłowskiej nie mają na chwilę obecną nic wspólnego z w/w odznaką.

3. na stronie 206 zaprezentowana została odznaka 9 Warmińskiego Pułku Rozpoznawczego z Lidzbarka Warmińskiego. W jej opisie jako producenta wskazano Zbigniewa Cegielskiego z Warszawy. Nie jest to informacja zgodna ze stanem faktycznym. Zbigniew Cegielski nie wykonał jakiejkolwiek odznaki dla 9 Pułku Rozpoznawczego, był natomiast producentem odznak pamiątkowych dla poprzedników tej jednostki: 9 Pułku Rozpoznania Radiowego ze Skierniewic i 9 Warmińskiego Pułku Radioelektronicznego z Lidzbarka Warmińskiego. Pokazana w katalogu odznaka została wykonana przez firmę ArtMedal z Częstochowy.

 

 

4. na stronie 210 zaprezentowano odznakę 4 Brodnickiego Pułku Chemicznego z Brodnicy. W jej opisie jako producenta wskazano Andrzej Rewieńskiego z Gorzowa Wielkopolskiego. Nie jest to informacja zgodna ze stanem faktycznym. Owszem firma p. Andrzeja Rewieńskiego w przeszłości realizowała zamówienia dowództwa 4 Pułku i produkowała odznaki pamiątkowe jednostki (zdjęcia pod tekstem). Były to zdecydowanie spauperyzowane wersje podstawowego I wzoru odznaki zgodnego z projektem p. M. Chwiałkowskiego (zdjęcie pierwsze z lewej). Niestety nie było już możliwe zlecenie produkcji odznak ich pierwszemu wykonawcy, który z powodu podeszłego wieku i słabego zdrowia przeszedł na emeryturę i zamknął pracownię. Produkcję odznak zlecono pracowni p. Elżbiety Graczyk z Poznania, która jest wykonawcą pokazanej odznaki pokazanej w opracowaniu.

 

 

Kolejnym elementem opisu każdej z odznak pamiątkowych zawartych w omawianym katalogu są ich wymiary. Należy pamiętać, że wysokość, szerokość, grubość czy średnice poszczególnych odznak danej jednostki nigdy nie będą identyczne. Prywatni producenci nie stosują zaawansowanych technologii, nie dysponują ultranowoczesnymi maszynami. Wiele czynności jest wykonywane w rzemieślniczych lub rękodzielniczych standardach, aczkolwiek z bardzo różną dokładnością, powtarzalnością i starannością. W związku z powyższym optymalnym rozwiązaniem byłoby podawanie średnich wyników pomiarów kilku lub kilkunastu odznak. Sprawdzenie poprawności podanych wymiarów pozostawiam bezpośrednio czytelnikom i użytkownikom katalogu. Przestrzegam jednakże przed bezkrytycznym kopiowaniem, ponieważ można przekroczyć granicę absurdu i niechlujstwa.

Wyśmienitym przykładem takiego stanu rzeczy jest podana na stronie 183 informacja o wymiarach odznaki 20 Bartoszyckiej Brygady Zmechanizowanej z Bartoszyc Wg. autorów lub wg. jednego z nich , wymiary tej odznaki wynoszą: 43×43 mm. Nawet bez jakiegokolwiek mierzenia i tzw. „gołym okiem”, jest widoczne, że odznaka nie jest wpisana w kwadrat o bokach 43 mm. Faktyczne wymiary odznak produkowanych przez Zygmunta Olszewskiego to: wysokość – ok. 43 mm, szerokość – ok. 33 mm. Pomylić się, to w sumie ludzka rzecz. Ale zadziwiającym jest fakt, że autor opisu tej odznaki popełnia ten sam błąd już po raz czwarty. Historia tej pomyłki jest długa i w bieżącym roku obchodzi swoje 20-lecie.

Po raz pierwszy pomyłka zaistniała w 1997 r. w publikacji „Mundur i Odznaki Wojska Polskiego” na str. 86, po raz drugi w roku 2002 w I tomie „Odznaki Wojska Polskiego. 1989-2002. Katalog zbioru falerystycznego” na str. 32, po raz trzeci w katalogu z 2009 roku na str. 79.

Więcej szczęścia miała bliźniacza odznaka pamiątkowa 15 Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej. Jej wymiary zostały prawidłowo podane w 1997r. – 43 x 33 mm , w 2002 odznaka była już szersza o 10 mm – 43 x 43 mm, podobnie 2009 r. – 43 x 43 mm, ale w obecnym opracowaniu odznaka powróciła do wymiarów właściwych – 43 x 33 mm. Warto również przy okazji wspomnieć o trzeciej odznace pamiątkowej, słusznie nieobecnej (jednostkę rozformowano w grudniu 2000r.) w omawianym opracowaniu – odznace 15 Olsztyńskiego Batalionu Dowodzenia z Olsztyna. W pierwszych trzech publikacjach, podobnie jak odznaka 20 Brygady, odznaka 15 Batalionu miała podane błędne wymiary: 43 x 43 mm. Wszystkie ww. odznaki pokazuję na załączonych zdjęciach.

 

 

Opisy katalogowe, ze swej natury zawsze muszą być krótkie, zwięzłe i pozbawione składniowych lub literackich figur. Fakt ten nie podlega żadnej dyskusji. Ale lakoniczność katalogowych opisów nie zwalnia ich autorów od obowiązku przedstawiania rzeczywistych kształtów, części, detali, symboli, konstrukcji i kolorów przedstawianych odznak.

Dla przykładu przedstawiam kilka przypadków z tej grupy parametrów opisu odznak:

1. na stronie 42 zaprezentowana została odznaka pamiątkowa Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego z Olsztyna. W opisie czytamy:„ Pomiędzy ramionami krzyża umieszczono dwa skrzyżowane miecze klingami do góry”. Dla jasności: klinga/ głownia to podstawowa część każdego miecza – wydłużona płaska, prosta, stalowa, część której obie krawędzie są ostre. W górnej części miecza znajduje się rękojeść, czyli miejsce na dłoń/ dłonie miecz trzymające. Dlatego też ww. informacja powinna brzmieć: „Pomiędzy ramionami krzyża umieszczono dwa skrzyżowane miecze głowniami do dołu”. Wniosek – fakt, że kiedyś napisano bzdurę w Olsztynie, którą następnie pozytywnie zaopiniowano angażując autorytet Komisji Historycznej ds. Symboliki Wojskowej i Tradycji Orężnych MON, oraz zatwierdzono powagą stanowiska sekretarz stanu i powagą urzędu MON w Warszawie, zdecydowanie nie powinno przeszkadzać w prostym i nieskomplikowanym przecież skorygowaniu błędu i nie powielaniu go w nieskończoność.

2. na stronie 70 zaprezentowano odznakę 16 Żuławskiego Batalionu Remontowego z Elbląga. W opisie odznaki czytamy: „Uskrzydlone koło zębate z sylwetką bwp wykonane jest jako jednolity element wypełniony biała emalią.” Informacja ta nie jest zgodna ze stanem faktycznym. Kilka akapitów wcześniej zostali chronologicznie wymienieni wszyscy trzej producenci odznaki 16 Batalionu. W każdym z przypadków produkowane przez nich odznaki składały się z czterech osobnych elementów: koła zębatego, małej sylwetki gryfa, stylizowanych skrzydeł z naniesionymi na nie wizerunkami fragmentów bwp, oraz tarczy z numerem batalionu, odwzorowującej oznakę rozpoznawczą jednostki (zdjęcia poniżej). Ww. elementy były łączone w całość przy zastosowaniu różnych technik (sztyfty, klejenie, lutowanie).

 

 

3. na stronie 206 zaprezentowano odznakę 9 Warmińskiego Pułku Rozpoznawczego z Lidzbarka Warmińskiego. W opisie odznaki znalazła się informacja: „Odznaka ma kształt krzyża maltańskiego, ramiona są emaliowane w kolorze niebieskim.” Cytowana część opisu nie jest zgodna ze stanem faktycznym. Ramiona krzyża są pokryte emalia w kolorze zielonym, a jedynie przez środek ramion (poziomych i pionowych) poprowadzony został niebieski (granatowy) pasek. Na poniższym zdjęciu pokazuję górne ramię krzyża i kolory na nim widoczne.

f

4. na stronie 278 zaprezentowane zostały dwie odznaki pamiątkowe 44 Bazy Lotnictwa Morskiego stacjonującej w Siemirowicach i w Darłowie. W opisie odznaki umieszczono informację: „Na szachownicy kotwica opleciona sznurem w kształcie litery S (Siemirowice) i D (Darłowo) (…)” Szachownica – jest, kotwica – jest, sznur opleciony – jest, ale liter S i D na szachownicy brak. Sznur to tylko sznur i nic poza tym, złote litery S i D zostały wkomponowane w rozpostarte skrzydła mewy – tak jak jest to widoczne na załączonym zdjęciu.

g

 

5. na stronie 451 zaprezentowano odznakę pamiątkową 20 Wojskowego Ośrodka Kartograficznego z Komorowa k. Ostrowi Mazowieckiej. W opisie odznaki znalazła się informacja: „Między ramionami krzyża złoty wieniec laurowo-dębowy.” W pierwotnym projekcie tej odznaki wieniec umieszczony pod krzyżem był faktycznie w lewej części spleciony z liści laurowych, a w części prawej z liści dębowych. W trakcie rozmów i uzgodnień poczynionych z wykonawcą tej odznaki p. Piotrem Olkiem jeszcze przed przystąpieniem do produkcji odznak i realizacji zlecenia (w 1995 roku) dokonano kilku zmian w projekcie. Jedną z nich było zastąpienie liści laurowych, dębowymi, dzięki czemu w skład wieńca wchodzą tylko liście dębowe. Projekt odznaki z tą zmianą został zatwierdzony późniejszą decyzją MON w 2005 roku. Wszystkie odznaki wyprodukowane przez p. Piotra Olka dla tej jednostki – od pierwszych z 1995 roku, do bieżącej produkcji z 2017 roku – posiadają wieńce dębowe, co pokazuję na załączonym zdjęciu. Celowo wybrana została odznaka bez emalii, ponieważ dębowe liście w wieńcu są lepiej widoczne.

h

Tradycyjnie już w katalogu, w odniesieniu do odznak pamiątkowych zostały jedynie zdjęcia ich awersów. Autorzy zastrzegli we wstępie, że: „ Nie wszystkie symbole ujęte w Dziennikach Urzędowych MON zostały już wykonane, w opracowaniu ukazano ich opis i rysunki.” Nic zatem nie powinno stanąć na przeszkodzie, żeby w każdym tego typu przypadku dodać po dwa zdania – „ Rysunek i opis zostały zaczerpnięte z załączników odpowiednich decyzji opublikowanych w Dz. Urz. MON. Odznaki nie są jeszcze produkowane i nadawane.”

Przykładów takiego stanu rzeczy jest kilkadziesiąt. Dużym problemem są zdjęcia awersów odznak wykonanych przez producenta „X”, a towarzyszący zdjęciu opis odznaki odnosi się do producenta „Y” (lub odwrotnie). Sprawa ta została już przedstawiona na kilku wcześniejszych przykładach. Niestety zdarzają się błędy merytoryczne „grubszego kalibru” – odznaki, które nie są odznakami oficjalnie stosowanymi w poszczególnych jednostkach, odznaki których produkcja nie była przez jednostki zlecana.

Na stronie 292 została przedstawiona i opisana odznaka pamiątkowa 23 Bazy Lotnictwa Taktycznego z Mińska Mazowieckiego. Problem w tym przypadku polega na tym, że dowództwo 23 Bazy nigdy nie zamówiło i nie zleciło Pracowni Grawerskiej Roberta Wilczewskiego wykonania jakiegokolwiek egzemplarza tej odznaki. Pierwsze odznaki 23 Bazy zostały wykonane zgodnie z zatwierdzającą je decyzją MON z września 2012 r. w firmie LogoArt Ireneusza Trockiego w Lublinie. Odznaki zostały po raz pierwszy nadane i wręczone w lutym 2013r. Firma Ireneusza Trockiego jest jedynym, do chwili obecnej, ich producentem. Na poniższych zdjęciach pokazuję odznakę R. Wilczewskiego (z lewej strony) i odznakę I. Trockiego z numerem 144 nadaną w 23 Bazie Lotnictwa Taktycznego w dniu 29 maja 2017 roku (z prawej strony).

Na stronie 297 została przedstawiona i opisana odznaka 32 Bazy Lotnictwa Taktycznego w Łasku. Tak uznali autorzy opracowania. W przypadku tej odznaki nie wpisano numeru i daty wydania odpowiedniej decyzji MON . Wyręczam zatem autorów: DECYZJA Nr 315/MON Ministra Obrony Narodowej z dnia 13 sierpnia 2010 r. w sprawie wprowadzenia odznaki pamiątkowej 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego, wchodząca w życie po upływie 14 dni od daty jej ogłoszenia; Dz. Urz. MON Nr 16, poz. 216, opublikowany 3 września 2010 r. Dodatkowo pod tekstem wstawiam dwa obrazki: skopiowany z ww. decyzji projekt odznaki, oraz odznakę aktualnie stosowaną w 32 Bazie, której producentem jest firma ArtMet Zbigniewa Bożka z Marek k. Warszawy. Natomiast dokładną identyfikację odznaki przedstawionej i opisanej jako odznaka pamiątkowa 32 Bazy – którą nie jest(sic!) – pozostawiam autorom opracowania.

Jednym z założeń opracowania było podanie przy każdej omawianej odznace pamiątkowej odpowiedniej i właściwej decyzji MON odznakę zatwierdzającą. Od połowy 2010 roku decyzje są publikowane w komplecie z załącznikami zawierającymi zatwierdzone regulaminy nadawania odznak, projekty zatwierdzonych legitymacje potwierdzających nadanie odznaki i zatwierdzone projekty samych odznak. Przyznaję, że koncepcja autorów jest dobra z kilku względów. Po pierwsze – pozwala porównać fizycznie część posiadanych odznak z ich projektami, po drugie – pozwala zapoznać się z nowościami, po trzecie – jest to informacja po części eliminująca „radosną twórczość” niektórych producentów odznak. Ale tak jak zwykle, żeby coś zadziałało, konieczne jest spełnienie kilku podstawowych kryteriów:

  • jeżeli zdecydowano się na podanie numeru i daty wydania decyzji – to taka informacja dodana powinna być we wszystkich przypadkach i w takim samym formacie
  • jeżeli zdecydowano się na podanie parametrów decyzji – to nie zaszkodziło by zajrzeć do jej tekstu, czy jest tą właściwą
  • jeżeli nie było możliwe ustalenie lub przyporządkowanie odpowiedniej decyzji do odpowiedniej odznaki – to krótkie wyjaśnienie przyczyny, powodu takiej sytuacji powinno być umieszczone w tekście

Strona 70. 16 Żuławski Batalion Remontowy z Elbląga. Brak informacji o decyzji MON zatwierdzającej omawianą odznakę. Odznaka jest nadawana stale od 1996 roku. Niemniej jednak dopiero w 2011 roku wydano decyzję Nr 39/MON Ministra Obrony Narodowej z 14 lutego 2011 r. (Dz. Urz. MON Nr.4 z 8 marca 2011. poz. 369) – w sprawie wprowadzenia odznaki pamiątkowej, oznaki rozpoznawczej oraz proporczyka na beret 16 Żuławskiego Batalionu Remontowego.

Strona 322. 16 Szczycieński Batalion Radiotechniczny z Lipowca k. Szczytna. Brak informacji o decyzji MON zatwierdzającej omawianą odznakę – decyzja nr 203/MON z dnia 16 lipca 2002.

Strona 383. Oddział Żandarmerii Wojskowej w Elblągu. Brak informacji o decyzji MON zatwierdzającej omawianą odznakę – decyzja nr 34/MON Ministra Obrony Narodowej z 12 lutego 2014r

Strona 210. 4 Brodnicki Pułk Chemiczny w Brodnicy. Brak informacji o decyzji MON zatwierdzającej omawianą odznakę. Odznaka jest nadawana nieprzerwanie od kwietnia 1995 roku. Niemniej jednak dopiero decyzja nr 290/ MON/ PSSS wydaną 31 sierpnia 2005 roku (Dz. Urz. MON nr.16 z 16 września 2005. poz.157) – urzędowo sankcjonuje jej istnienie.

Strona 194. 3 Włocławski Batalion Drogowo-Mostowy z Chełmna. Brak informacji o decyzji MON zatwierdzającej omawianą odznakę – decyzja Nr 317/MON z 29 lipca 2014 r. Uwaga: w opracowaniu zostało umieszczone zdjęcie odznaki 3 Batalionu Drogowo-Mostowego, natomiast opis odznaki dotyczy odznaki 3 Pułku Drogowo Mostowego !!

Strona 190. 14 Suwalski Dywizjon Artylerii Przeciwpancernej z Suwałk. 14 Dywizjon powstał w sierpniu 2010. Umieszczono decyzję Nr 234/ MON z 2 sierpnia 2005(poprawne parametry decyzji to Nr 234/ MON/PSSS). Skąd zatem różnica 5 lat ?? Ww. wymieniony dokument z 2 sierpnia 2005 roku dotyczy wprowadzenia odznaki pamiątkowej i oznaki rozpoznawczej 14 Suwalskiego Pułku Artylerii Przeciwpancernej. Dlatego też w tym konkretnym przypadku powinny zostać podane dwie decyzje: ww. oraz decyzja Nr 52/ MON z 22 lutego 2011 w sprawie przejęcia dziedzictwa tradycji, sztandaru, odznaki pamiątkowej i oznaki rozpoznawczej przez 14 Dywizjon Artylerii Przeciwpancernej oraz nadania nazwy wyróżniającej, imienia patrona i ustanowienia dorocznego święta. I dopiero wtedy korzystający z opracowania dostaliby konkretną i kompletną i informację.

Strona 164. 16 Batalion Dowodzenia „Ziemi Elbląskiej” w Elblągu. Brak informacji o decyzji MON zatwierdzającej omawianą odznakę.

Strona 390. 108 Szpital Wojskowy w Ełku. Brak informacji o decyzji MON zatwierdzającej omawianą odznakę.

Przy nazwach jednostek, których odznaki pamiątkowe zostały przedstawione w omawianym opracowaniu umieszczono nazwy miejsc (miejscowości) ich stacjonowania. Kilkadziesiąt jednostek lub instytucji nie zasłużyło na podanie ich lokalizacji – nie ma zatem potrzeby ich wyliczania. W innych przypadkach zabrakło dokładności.

Dla przykładu na stronie 428 – tytuł zawiera nazwę jednostki i miejsce jej stacjonowania: „Ośrodek Szkolenia Poligonowego WL – Orzysz”. W jednym zdaniu zawarte zostały dwa błędy. Pełna, prawidłowa i aktualna nazwa jednostki to: Ośrodek Szkolenia Poligonowego Wojsk Lądowych Orzysz. Komenda Ośrodka nie stacjonuje w Orzyszu, ale w Bemowie Piskim. Bemowo Piskie jest wskazywane jako miejsce stacjonowania jednostki w całej dokumentacji służbowej i korespondencji. Dla przykładu decyzja Nr 53/MON Ministra Obrony Narodowej z dnia 14 lutego 2006 r., została wydana „(…)w sprawie wprowadzenia odznaki pamiątkowej i oznaki rozpoznawczej Ośrodka Szkolenia Poligonowego Wojsk Lądowych w Bemowie Piskim.” Nie jest również przypadkiem, że nazwa Bemowo Piskie jest umieszczona na odznace pamiątkowej.

Kilka jednostek stacjonowało jeszcze do niedawna w miejscowości Stargard Szczeciński. Nazwa miejscowości jest już nieaktualna – na pewno nie była już aktualna w dniu 1 maja 2017, czyli dacie przyjętej jako data zamknięcia przygotowania katalogu do wydania. Dlatego też: 2 Batalion Piechoty Zmotoryzowanej, 3 Batalion Piechoty Zmotoryzowanej, 2 Batalion Saperów oraz Dywizjon Artylerii Przeciwlotniczej zdecydowanie stacjonują w Stargardzie.

Zaskakującym zjawiskiem jest umieszczenie w opracowaniu odznaki pamiątkowej 16 Batalionu Zaopatrzenia (JW1261) z Elbląga. Problem w tym przypadku wynika z faktu, że 16 Batalion w 2011 roku zostały wyłączony z podporzadkowania 16 Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej i włączony w skład 2 Regionalnej Bazy Logistycznej w Warszawie. W 2012 roku 16 Batalion Zaopatrzenia rozformowano – część jego kadry zasiliła, a część sprzętu oraz koszary przekazano nowoformowanej jednostce 21 Wojskowemu Oddziałowi Gospodarczemu w Elblągu.

W powyższym tekście zostało wymienionych jedynie kilkanaście odznak pamiątkowych z ponad pięciuset umieszczonych w opracowaniu Panów: Sawickiego i Strynowicza. Na ich przykładzie omówiono kilkadziesiąt błędów, pomyłek, niekonsekwencji, niestaranności charakterystycznych niestety dla całej pracy. Nie jest moim zamiarem sprawdzanie i korygowanie całej publikacji – byłaby to czynność długotrwała, mozolna i chyba nie do końca potrzebna. Dlatego też pozwolę sobie na koniec zasugerować wszystkim potencjalnym użytkownikom tego opracowania – Szanowni Państwo jeżeli mielibyście potrzebę i chęć cytowania fragmentów tekstu w swoich pracach, pamiętajcie o solidnym zweryfikowaniu poprawności wykorzystywanych informacji.”

Autorem tekstu jest p. Jacek Kościński.

Krótki wstęp: Jakub Maruszczak

Reklamy
Opublikowano Bibliografia, Literatura, Odznaki | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Najnowszy katalog falerystyczny Zdzisława Sawickiego i Jana Strynowicza.

GDY ILOŚĆ NIE IDZIE W PARZE Z JAKOŚCIĄ…

Wszyscy, którzy interesują się polską falerystyką znają opracowania Zdzisława Sawickiego. W ciągu ostatniego dwudziestolecia powstało kilkanaście katalogów, prezentujących polskie odznaki wojskowe od lat walki o niepodległość do czasów współczesnych.

Najnowsza na rynku pozycja pt. „Wojsko Polskie. Ordery i odznaczenia. Odznaki pamiątkowe – oznaki rozpoznawcze”  ukazała się po wakacjach i jej współautorem jest p. Jan Strynowicz.

Katalog odznak Sawicki Strynowicz

Najnowszy katalog odznak

Recenzja katalogu p. Sawickiego i Strynowicza…

Autorzy zdecydowali, że zostaną przedstawione wszystkie odznaki pamiątkowe funkcjonujące w aktualnie istniejących jednostkach, pododdziałach, instytucjach wchodzących w skład Sił Zbrojnych RP. Jako czasową granicę dla nowych odznak i ew. nowych struktur wojskowych wyznaczono datę 1 maja 2017. Sposób prezentacji informacji jest autonomiczną decyzją autorów i nie ma sensu poświęcać czasu na prowadzenie dyskusji, czy można było zastosować inny układ, czy podział. Dlatego skupmy się na szczegółach:

Tekst dedykowany każdej z przedstawianych odznak zawiera:

  1. nazwę aktualnie istniejącej jednostki, pododdziału lub instytucji
  2. miejscowość w której jednostka stacjonuje
  3. numer i datę decyzji MON zatwierdzającej odznakę
  4. zdjęcie awersu odznaki
  5. opis odznaki – kształt, części, detale, symbole, kolory
  6. wymiary odznaki
  7. wykonawcę odznaki

Po uważnej lekturze i mając na uwadze poprzednie prace głównego autora, odnieśliśmy wrażenie, że część poświęcona odznakom pamiątkowym jest na naprawdę niskim poziomie merytorycznym. Wskazywanie licznych przykładów niekonsekwencji, wyliczanie setek błędów i przekłamań zawartych w opisach byłoby w tym miejscu nudne i małostkowe. Skupmy się na istotnych elementach, które wpłynęły na taką ocenę.

Już sama koncepcja pokazania odznak pamiątkowych i oznak rozpoznawczych aktualnie istniejących jednostek SZ RP jest cokolwiek ryzykowna, bowiem należy pamiętać o tym, że odznaki pamiątkowe jednostek rozformowanych są stale obecne na mundurach żołnierzy służby czynnej. Jeżeli do tego dołożymy jeszcze kwestię, że wiele jednostek kilkakrotnie zmieniało producentów swoich odznak, jak też w historii niektórych jednostek mieliśmy sytuację zmiany wzoru odznaki, to pozostaje nieodparte wrażenie, że katalog jeszcze bardziej pogłębia chaos, jaki dzisiaj obserwujemy, nie tylko na rynku kolekcjonerskim. Według naszej opinii różnice pomiędzy pierwszą, a obecną wersją odznaki w wielu przypadkach są na tyle duże, że powinno to zostać odnotowane w katalogu.

W ten sposób powstałaby potrójna i spójna koncepcja: aktualna struktura SZ RP = aktualnie istniejące jednostki = aktualnie stosowane odznaki. Ale zabieg ten wymagałby dodatkowej pracy i obowiązkowej rezygnacji ze stosowanego ekspresowego trybu „wytnij – wklej”. Również ryzykowny, karkołomny i nie potrzebny okazał się pomysł „upchnięcia” na 480 stronach ponad pięciuset odznak i grubo ponad tysiąca oznak na mundury ( proporców pododdziałów, proporczyków na berety oraz orderów i odznaczeń już nie doliczam). Jest to przeogromna porcja materiału, która zdecydowanie wystarczyłaby na dwie lub trzy osobne publikacje. Opisy poszczególnych odznak zostały skrócone do absolutnego minimum – niestety…

Warto się zatem zastanowić do kogo kierowany jest niniejszy katalog/ opracowanie ? Autorzy we wstępie deklarują, że jest to „(…)katalog dla kolekcjonerów i innych zainteresowanych symboliką wojskową(…)”

Naszym zdaniem kolekcjonerzy odznak pamiątkowych będą mieli znikomy pożytek z tej publikacji z bardzo prostej przyczyny. W katalogu nie zostały zawarte żadne informacje, które wykraczałyby poza wiedzę przedstawioną we wcześniej wydanych katalogach. Informacje o nowych odznakach nie są już unikatowe, zastrzeżone lub poufne. Są ogólnie dostępne od połowy 2010 roku, ponieważ decydowano, że wszystkie decyzje publikowane w Dziennikach Urzędowych MON zatwierdzające nowe odznaki zostaną zaopatrzone w załączniki przedstawiające zatwierdzone wzory odznak, wzory legitymacji odznak oraz pełne teksty regulaminów nadawania odznak. Wcześniej ww. załączniki do decyzji były rozsyłane do zainteresowanych stron poza Dz. Urz. MON. Pozostają zatem jedynie „(…) inni zainteresowani symboliką wojskową(…)”. Również we wstępie umieszczone zostało następujące stwierdzenie: „Obecnie wytwórcy niejednokrotnie używają różnych nazw w związku z ubiegającym czasem. Niektóre pracownie stosują nakrętki niesygnowane – stąd brak możliwości określenia wykonawcy (wykaz wykonawców – załącznik na końcu opracowania.)”. W pierwszym cytowanym, trochę zawile napisanym zdaniu, zawarta jest myśl, że firmy zmieniały, zmieniają i będą zmieniały nazwy lub adresy swoich siedzib, ale można było się pokusić o umieszczenie w wykazie ich aktualnych, pełnych, statutowych, czy rejestrowych nazw.

Natomiast z nakrętkami to już zdecydowanie poważniejsza kwestia. Informację o braku możliwości określenia wykonawcy, ponieważ niektórzy z nich stosują nakrętki niesygnowane, należy chyba potraktować bez zbędnego rozpisywania się jako kapitulację i wywieszenie białej flagi – z kolekcjonerskiego punktu widzenia. Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko trudne do wykonania. Umieszczenie w opracowaniu/ katalogu dużej ilości zdjęć mogło być niezaprzeczalnym atutem publikacji – niestety atutem nie są ze względu na złą ich jakość i brak rewersów odznak.

Mając w pamięci poprzednie publikacje Z. Sawickiego, a w szczególności fakt, że jako pierwszy w kraju z powodzeniem zebrał i upowszechnił podstawową wiedzę o współczesnych wojskowych odznakach pamiątkowych, jesteśmy zmuszeni omawianą nową publikację ocenić negatywnie. Pierwsze książki, których współautorem był Z. Sawicki wyznaczyły pewien poziom. Pomimo uwag i zastrzeżeń, zostały dość dobrze przyjęte w środowisku historyków wojskowości, w środowiskach muzealnych, wśród kolekcjonerów, zbieraczy, regionalistów, a także wśród kadry zawodowej WP. Wiadomym jest, że nie wszystko udaje się od razu, nie wszystko można przewidzieć, nie zawsze można ustrzec się błędów i pomyłek. Niemniej jednak ww. opracowania mogły stanowić wyśmienitą podstawę dla dalszych działań i prac mających na celu doskonalenie warsztatu badawczego, pisarskiego. W okresie ponad 7 lat dzielącym ukazanie się ostatniego katalogu w 2009 roku, a obecną publikacją nie została wykorzystana naturalna możliwość stabilnego, ewolucyjnego, regularnego podnoszenia poziomu merytorycznego przedstawianych treści. Nie wykorzystano okazji i czasu na skorygowanie i poprawienie wcześniej popełnionych i zauważonych błędów, nie wykorzystano sposobności na uzupełnienie, zweryfikowanie i uściślenie dodatkowo zebranych informacji i wiedzy, nie podjęto próby na zastąpienie chybionych i niedopracowanych pomysłów lepszymi rozwiązaniami. Zafundowano w zamian bardzo dużą porcję niedosytu. W odniesieniu do najnowszego katalogu nie można zatem zastosować i użyć określenia, że jest to znaczący krok do przodu w istniejącej literaturze tematu. Ze względu na zaskakująco dużą ilość błędów, złą jakość zdjęć, lapidarność i niestaranność opisów, oraz nieodparte wrażenie, że materiał został zebrany, zredagowany (skompilowany) i niekonsekwentnie przedstawiony – bardziej adekwatne jest stwierdzenie, że są to znaczące dwa lub nawet trzy kroki, ale wstecz.

Kończąc, zapowiadamy już kolejne, nowe artykuły,  w których będziemy chcieli odnieść się do konkretnych błędów i pomyłek, poruszymy także kwestię produkcji odznak i handlu nimi, przede wszystkim  w internecie.

Autorzy: Jacek Kościński i Jakub Maruszczak

Opublikowano Odznaki | 2 Komentarze

Odznaka – Krzyż Kaniowski 1918 w mniej znanym wykonaniu

Odznaka II Korpusu Kaniów 1918, tzw. Krzyż Kaniowski znany jest przede wszystkim z dużej odmiany Maciańskiego oraz bardziej popularnej Jana Knedlera, nadawanej w latach 20-tych i 30 tych.

Poza tymi wykonaniami odznakę 2 Korpusu wykonywał też inny warszawski grawer, Mirowski. Był wykonawcą odznak wojskowych oraz krzyży harcerskich – nie mylić z Michrowskim, jednak jeżeli spojrzymy na ten wyrób, to nie jest to piękne wykonanie.

Technika odlewu, zachowane propoporcje wzoru odznaki bitej przez Knedlera, ale jakże inny jej odbiór – produkcja mająca swój urok, jak z czasów walk o niepodległość, jak odznaki lwowskie. Nakrętka typowa dla Mirowskiego z lata 20-tych.

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

Odznaka II Korpus Kaniów 1918

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

Rewers odznaki Kaniów w wykonaniu Mirowskiego

Opublikowano Odznaki, Producenci | Dodaj komentarz

7 Pułk Strzelców Konnych oficerska odznaka z zakładu Zygmaniaka

Odznaka 7 Pułku Strzelców Konnych w wersji oficerskiej występuje w dwóch wykonaniach – Gontarczyka i Zygmaniaka. Obydwa wizerunki różnią się szczegółami wykonania, ale w naszej ocenie to Zygmaniak wykonał ładniejszą odznakę 7 PSK.

To jedno z najładniejszych jego wykonań, solidne i nie gorsze, niż odznaki produkowane przez zakłady warszawskie. Charakterystyczne puklowanie na rewersie nadaje odznace specyficznego wyglądu, ręcznej rzemieślniczej pracy.

Aukcja z odznaką 7 PSK – 7 Pułk Strzelców Konnych Poznań – Biedrusko

Emalia jest równie piękna i doskonale wygląda na srebrnym krzyżu. Z tą odmianą odznaki poszedł na wojnę korpus oficerski 7 Pułku Strzelców Konnych, szczególnie oficerowie młodsi, którzy przyszli do pułku w II połowie lat trzydziestych.

Prezentujemy kilka wizerunków tej odznaki i zapraszamy do sklepu lub na aukcję Allegro, gdzie dostępny jest jeden z egzemplarzy odznaki 7 PSK.

Film z odznaką 7 Pułku Strzelców Konnych w roli głównej

 

Opublikowano Aukcje, Odznaki, Producenci | Dodaj komentarz

Mamy sklep z odznakami, odznaczeniami i medalami.

Uruchomiliśmy go na szybko, ale działa.

Odwiedź Natiga-galeria.pl – oferta z Allegro tańsza dla nowych klientów!

Dodatkowo sukcesywnie dodajemy droższe pozycje, które najpierw trafią do sklepu, a potem dopiero, jeśli nie uda się ich sprzedać, będą oferowane w Allegro.

Tym samym kanał sprzedaży w Allegro będziemy stopniowo ograniczać, szukając innego sposobu na prezentację i sprzedaż przedmiotów.

Opublikowano Aukcje, Odznaki | Otagowano , | Dodaj komentarz

Ostatnie zmiany w Allegro…

Nie wszyscy już śledzą to co się dzieje w tym popularnym w Polsce serwisie, ale niewątpliwie zmiany cennika są tematem, który komentowany jest nadal. Otóż w maju br. zlikwidowane zostały opłaty za wystawienie przedmiotu, jak też opłaty za zdjęcia.

Jest to spóźnione o wiele już lat, ale cenne posunięcie, które nie ogranicza Sprzedającemu chęci utrzymania oferty w serwisie, szczególnie wtedy, gdy oferuje towar rzadziej rotujący.

Niestety w ślad za tymi zmianami nastąpiła podwyżka prowizji w przypadku sprzedaży przedmiotów droższych o kilkaset procent – niezależnie za ile sprzedamy, serwis zabierze 9% z ceny końcowej.

W zasadzie opłaty w serwisie są teraz porównywalne do stawek, które pobierają domy aukcyjne o wieloletniej renomie. Brak tzw. opłaty maksymalnej, sprawa, że za sprzedaż towaru za kwotę 2000 zł, serwis zabierze nam 180 zł! to naprawdę dużo, szczególnie, jeśli porównamy stawki do cen lidera światowego, czyli ebaya.

Posunięcie Allegro zakrawa na absurd, chociaż na pewno z ekonomicznego punktu widzenia zostało wyliczone i przedstawione decydentom, którzy chcą zarobić możliwie dużo i uciec w kolejny biznes na którym znowu będzie można zarobić.

Dodatkowo ruch ten osłabia i tak już stale słabnącą rangę serwisu, który powstał na Antykach i Kolekcjach oraz wzmacnia częściowo serwis OLX. Przypomnę, że Allegro traktuje te kategorie, jak wszystkie inne, tym samym masa „oryginałów” krąży na stronach serwisu, którego pracownicy nie mają pojęcia o co chodzi 🙂 w tych kopiach, falsach itd.

Dlatego dla profesjonalnych  sprzedawców potrzebne jest nowe miejsce, w którym będą mogli oferować swoje artefakty. Czy takie powstanie?

Na pewno o tym napiszę.

 

 

Opublikowano Aukcje, Odznaki | Otagowano , | Dodaj komentarz

Moda na Virtuti i Krzyż Walecznych…

W zasadzie chciałem napisać nie tylko na ten temat, ale sądzę, że będzie jeszcze okazja na kilka innych publikacji na temat kolekcjonerstwa, głównie falerystyki.

Osób zbierających temat VM i KW jest sporo, bowiem na naszym rynku tych odznaczeń w różnych wykonaniach zawsze było dużo. Dodatkowym i ważnym elementem jest fakt istnienia literatury na temat KW (publikacja Grzegorza Krogulca) oraz VM, m.in. publikacja p. Filipowa i Wojciecha Steli, ale też wiele katalogów i spis samych odznaczonych p. Wesołowskiego.

Dodatkowo prestiż tych odznaczeń i ich hierarchia zawsze przyciągały grono fanów, zarówno przed jaki i po roku 1945.

Nie chcę rozwodzić się na temat ilości nadań, rzadkości, ale zwrócić uwagę, że zbieranie KW i VM jest b. modne, co niestety odbija się kosztem wielu innych odznak i odznaczeń, jak i kształtu samego rynku kolekcjonerstwa w Polsce. Dzisiaj większość tych naprawdę rzadkich odznaczeń przegrała definitywnie z legendą Virtuti – w rozumieniu odznaczeń nadanych od zakończenia I WŚ (te starsze to półka nieosiągalna dla 99,9 % zbieraczy). Wszyscy trochę zwariowali na punkcie Krzyża Walecznych i Virtuti i szukają kolejnych odmian do kolekcji. Oczywiście jest to zrozumiałe, ale wiąże się także z pojawieniem się na rynku kolejnych wykonań współczesnych, nie tylko „Panasiuków”, ale podrabiana jest już większość rzadszych odmian KW i VM. Podobnie dzieje się z dokumentami nadaniowymi, zarówno legitymacje kolejowe, jak i dyplomy do VM są fałszowane masowo… Czasami nie wystarczy podstawowa wiedza, którą posiada wiele osób, żeby odróżnić kopię od oryginału.

Ta pogoń powoduje, że ceny rosną nieustannie i praktycznie każda nawet popularna odmiana jest dużo droższa niż na to zasługuje. Weźmy np. pod uwagę, że Order Polonia Restituta II RP w każdej ze swoich klas jest rzadszy, niż liczba nadań VM V klasy, a o krzyżu walecznych nie wspomnę… To samo z takimi rarytasami jak Krzyż Wołynia, czy Krzyż Litwy Środkowej – przecież ich nawet nie da się zbierać, ale cena za te odznaczenia nie może konkurować z cenami Virtuti.

Dla przykładu, ostatnio sprzedana na Allegro legitymacja Krzyża Wołynia za 800 zł czekała długo na nabywcę, a przecież tych dokumentów w tej wersji była kilkaset… Niestety brak wiedzy i literatury, a przede wszystkim świadomości powoduje, że nasze polskie kolekcjonerstwo opiera się na modach. Raz kawaleria, kiedy indziej KOP, Piłsudski, Virtuti i KW.

Nie zapominajmy jednak, że mamy wiele innych ciekawych odznak i odznaczeń, które warto zbierać i płacić więcej, niż za podrzędne wersji Virtuti i Krzyża Walecznych.

Nie chcę nikogo zniechęcać do VM i KW, ale rozejrzyjcie się wokół, dopóki jeszcze można poszerzyć kolekcję o inne, równie ciekawe odznaki i odznaczenia…

Opublikowano Krzyż Walecznych | Otagowano , | 1 komentarz